Opinia Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia o projekcie zmiany ustawy Kodeks postępowania karnego – druk 875

Warszawa, dnia 18 grudnia 2022 r.

Po zapoznaniu się z treścią projektu zmiany ustawy kodeks postępowania karnego (druk 875) Stowarzyszenie Lex Super Omnia co do zasady podziela pogląd o konieczności zapewnienia kontaktu i pomocy radcy prawnego lub adwokata osobie zatrzymanej, zwłaszcza w kontekście zauważalnego w ostatnich latach zjawiska naruszania praw procesowych i łamania praw człowieka podczas czynności zatrzymania. Dostrzegając potrzebę dostosowywania procedury karnej do standardów międzynarodowych wyznaczanych dzisiaj głównie poprzez Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a także mając na uwadze standardy reguł konstytucyjnych w tym zakresie, pozytywnie oceniamy próbę rozwiązania problemu, jakim jest wzmocnienie ochrony przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela podczas zatrzymania. Sytuacja coraz częstszych naruszeń norm gwarancyjnych przez policję podczas czynności zatrzymania staje się dostrzeganym przez nas problemem, wynikającym w dużej mierze ze słabego przygotowania policji w obszarze problematyki dotyczącej ochrony praw człowieka i obywatela.

Dlatego podzielamy wyrażony przez projektodawcę pogląd, że w przypadku braku adwokata lub radcy prawnego ustanowionego z wyboru osoba zatrzymana powinna mieć dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej adwokata i radcy prawnego wyznaczonego z urzędu. Zatem treść proponowanej zmiany art. 245 § 4 k.p.k. nie budzi naszych zastrzeżeń, pod warunkiem jednak, że system dyżurów adwokatów i radców prawnych pozwoli na zabezpieczenie stawiennictwa adwokatów i radców prawnych w określonym czasie od momentu zgłoszenia przez zatrzymanego chęci skorzystania z takiej pomocy. Wobec powyższego dyżury takie obejmować muszą również godziny nocne, a więc powinny być pełnione w systemie 24 godzinnym. Policja jest formacją działającą 24 godziny na dobę i przez siedem dni w tygodniu, zatem za niedopuszczalną należały uznać sytuację, w której z zatrzymanym np. o godzinie 23 wieczorem lub 3 rano nie można byłoby wykonać czynności, nawet pod rygorem bezpowrotnej utraty dowodów z uwagi na niestawiennictwo w godzinach wieczornych, nocnych lub wczesnoporonnych pełniącego dyżur adwokata lub radcy prawnego. Jednocześnie w polu widzenia należy mieć fakt, iż organizacja dyżuru adwokatów i radców prawnych dla zatrzymanych będzie wymagała zaangażowania większej liczby dyżurujących jednocześnie adwokatów i radców prawnych, albowiem trzeba pamiętać, iż w ciągu doby policja zatrzymuje znacznie więcej osób, w stosunku np. do ilości osób, co do których prokurator kieruje następnie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania i obrona jest obligatoryjna. Niedopuszczalna byłaby sytuacja, w której liczba dyżurujących adwokatów i radców prawnych byłaby nieadekwatna w stopniu uniemożliwiającym wykonanie czynności z zatrzymanym z powodu zbyt małej liczby dyżurujących. Wydaje się, że o ile problem ten może nie nabierać takiego znaczenia w przypadku dużych miast, to jednak trudno wobec braku badań na ten temat ocenić skutki takiego rozwiązania w mniejszych aglomeracjach.

Jednocześnie zwracamy również uwagę, że każdy zatrzymany powinien być w ciągu 48 godzin od zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu, a biorąc pod uwagę, że najczęściej w międzyczasie jest jeszcze doprowadzany do prokuratora, który również wykonuje czynności z jego udziałem, nie można dopuścić do sytuacji, w której policja nie wykona wcześniejszych czynności z zatrzymanym z uwagi na zbyt długie oczekiwanie na adwokata lub radcę prawnego. W polu widzenia należy mieć fakt, że zwłoka w czynnościach z zatrzymanym może doprowadzić do nieodwracalnej utraty dowodów, zagrożenia dla pokrzywdzonych lub świadków, ucieczki lub ukrycia się przez współsprawców. Z tych też względów za konieczne uważamy wprowadzenie do ustawy kodeks postępowania karnego zapisu o maksymalnym dwugodzinnym oczekiwaniu na stawiennictwo dyżurującego adwokata lub radcy prawnego od chwili zgłoszenia takiej potrzeby przez zatrzymanego oraz zapewnienia, że w czasie pełnienia dyżuru dla zatrzymanych adwokat lub radca prawny nie będzie wykonywał obowiązków uniemożliwiających mu stawiennictwo w ciągu dwóch godzin w komisariacie lub komendzie stanowiącej obszar właściwości jego dyżuru.

Jakkolwiek potrzeba zapewnienia profesjonalnej pomocy adwokata lub radcy prawnego osobie zatrzymanej jest dla nas w pełni zrozumiała, to jednak jako prokuratorzy dostrzegamy również konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania karnego, sprawnego i szybkiego zabezpieczenia dowodów, potrzeby niezwłocznego ujęcia współsprawców itd., a które to cele mogą być czasem osiągnięte tylko w oparciu o czynności przeprowadzone niezwłocznie z zatrzymanym.

Przy uwzględnieniu wyżej wskazanych uwag również treść § 5 nie wydaje się szczególnie kontrowersyjna poza jednak zdaniem drugim. Otóż jeśli zmiana art. 245 k.p.k. ma wychodzić naprzeciw standardom wzmacniającym gwarancje procesowe zatrzymanego to w rzeczy samej zapis, iż czynności procesowe lub dowodowe z udziałem zatrzymanego należy wykonać z udziałem adwokata lub radcy prawnego, w tym również tego  ustanowionego z urzędu to przyjęte tu rozwiązanie ocenić należy co do zasady pozytywnie, przy czym stoimy na stanowisku, że niezależnie od tego, czy mowa o adwokacie lub radcy prawnym z wyboru, czy też z urzędu niestawiennictwo w ciągu maksymalnie dwóch godzin od telefonicznego zawiadomienia o potrzebie pomocy prawnej dla osoby zatrzymanej nie powinno tamować czynności z udziałem zatrzymanego, w tym również przesłuchania.

Natomiast zdanie drugie § 5 w proponowanym brzmieniu, w którym proponuje się, że przesłuchanie bez obecności adwokata lub radcy prawnego jest dopuszczalne wyłącznie w wypadku zagrożenia zdrowia, życia, wolności lub nietykalności zatrzymanego lub innej osoby albo w przypadku poważnego zagrożenia dobra postępowania karnego wymaga naszym zdaniem odrzucenia.

Po pierwsze należy wskazać na niefortunną redakcję tej propozycji. Otóż projektodawca dopuszcza przesłuchanie zatrzymanego bez obecności adwokata lub radcy prawnego wyłącznie w wypadku zagrożenia zdrowia, życia, wolności lub nietykalności zatrzymanego lub innej osoby. Wskazać należy, że o ile można uznać za zasadne przesłuchanie zatrzymanego bez udziału adwokata lub radcy prawnego w przypadku zagrożenia życia, zdrowia, wolności lub nietykalności (osobistej zapewne miał na myśli projektodawca) innej niż zatrzymany osoby np. pokrzywdzonego, świadka lub potencjalnych pokrzywdzonych, to nie sposób zaakceptować zapisu dopuszczającego takie przesłuchanie zatrzymanego w przypadku zagrożenia jego życia lub zdrowia. Otóż w takiej sytuacji organ zatrzymujący, w tym wypadku policja ma przede wszystkim prawny obowiązek udzielenia pomocy mającej na celu przeciwdziałanie zagrożeniu dla życia lub zdrowia osoby zatrzymanej. Nie precyzuje również projektodawca o jakie zagrożenie dla życia lub zdrowia zatrzymanego chodzi, czy wynikające np. z obrażeń ciała lub stanu zdrowia zatrzymanego w czasie zatrzymania, wówczas bezwzględnie najpierw udziela się takiemu zatrzymanemu pomocy medycznej, a zaniechania w tym zakresie poprzez przesłuchanie takiej osoby zanim udzieli się jej pomocy medycznej skończyć się muszą zarzutami  narażenia osoby zatrzymanej na utratę życia lub zdrowia i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji, który takie przesłuchanie przeprowadzi. Trudno zatem w praktyce wyobrazić sobie taką sytuację, a tworzenie przepisu dającego prawną możliwość do przeprowadzenia przesłuchania zatrzymanego w przypadku zagrożenia jego życia lub zdrowia nie ma nic wspólnego z podnoszeniem standardów ochrony praw procesowych osób zatrzymanych. Stwarzałoby wręcz niebezpieczeństwo nadużyć polegających na zmuszaniu ich do udziału w przesłuchaniu w zamian za udzielenie pomocy mającej na celu przeciwdziałanie zagrożeniu dla ich życia lub zdrowia. Być może projektodawca wskazując na zagrożenie życia lub zdrowia miał tu na myśli nie tylko medyczny aspekt, ale również np. obawę realnego zamachu na życie lub zdrowie zatrzymanego. Nie przekonuje jednak tego typu obawa w świetle tego, że zatrzymany przebywa podczas zatrzymania w jednostce policji, a zatem zamach na jego życie lub zdrowie musiałby się odbyć do czasu przybycia obrońcy w tejże jednostce.

Nie do końca zrozumiała jest również obawa o wolność lub nietykalność zatrzymanego. Skoro bowiem został zatrzymany, skąd miałoby płynąć zagrożenie dla jego wolności, skoro i tak jest ona ograniczona przez działanie zatrzymującej go policji chociażby przez umieszczenie w policyjnej izbie zatrzymań. I wreszcie zagrożenie w postaci naruszenia nietykalności zatrzymanego miałby również uzasadniać możliwość przesłuchania bez obecności obrońcy, co stanowi kompletnie niezrozumiałą przesłankę w przełożeniu na sytuację praktyczną.

Kodeks postępowania karnego nie posługuje się również pojęciem poważnego zagrożenia dobra postępowania karnego, a tak szeroka formuła powodować może w praktyce nadużywanie jej poprzez dowolną interpretację na temat tego co należy uznać za poważne zagrożenie dla dobra postępowania karnego.

Mając na uwadze powyższe proponowana przez projektodawcę treść zdania drugiego § 5 wymaga naszym zdaniem poprawki. Wydaje się, że bardziej trafne byłoby dopuszczenie przeprowadzenia czynności procesowych i dowodowych, w tym w szczególności przesłuchania zatrzymanego bez udziału adwokata lub radcy prawnego w następujących przypadkach: w wypadku zagrożenia dla życia, zdrowia i bezpieczeństwa  innej osoby lub osób, w przypadku konieczności zapobieżenia popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu innej osoby lub osób, a także przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu oraz w przypadku, gdy nieprzeprowadzenie takiej czynności mogłoby skutkować utratą możliwości przeprowadzenia jej w przyszłości lub doprowadzić do utraty lub zniszczenia dowodu. 

Odnośnie proponowanej zmiany art. 301 k.p.k. to propozycję zmiany tego przepisu w brzmieniu proponowanym przez projektodawcę oceniamy krytycznie tak co do zasady, jak i jego treści. Nie towarzyszy tej propozycji argumentacja związana ze wzmocnieniem ochrony gwarancji procesowych formalnie już podejrzanego, a wyłącznie możliwość dowolnego wskazywania przez obrońcę faktycznych terminów przesłuchania podejrzanego według własnego uznania, nie zaś terminu urzędowo wyznaczanego przez organ procesowy: policję lub prokuratora. Intencja takiej zmiany jest dla nas dość czytelna i nie ma nic wspólnego z kwestią zagwarantowania realizacji praw procesowych podejrzanego. Przyjęcie tej zmiany w proponowanym brzmieniu stworzy bowiem niebezpieczny i utrudniający sprawne prowadzenie postępowania przygotowawczego precedens uniemożliwienia przesłuchania podejrzanego, a więc osoby, której postawiono już zarzuty, ilekroć nie stawi się na takie przesłuchanie obrońca. Intencja projektodawcy jest dla nas o tyle czytelna, że nie pofatygował się o stworzenie omawianej poprawki w sposób zapewniający barierę dla celowej obstrukcji procesowej na etapie postępowania przygotowawczego. Jeżeli prokurator w obecnym stanie prawnym pomimo żądania podejrzanego udziału w jego przesychaniu nie powiadamia ustanowionego obrońcy o terminie i miejscu przesłuchania podejrzany może do protokołu oświadczyć, że nie będzie składał wyjaśnień bez udziału obrońcy. W ten sposób to organ procesowy jest zainteresowany w tym, aby wyznaczyć w porozumieniu z obrońcą taki termin czynności, aby mógł się on stawić na przesłuchanie podejrzanego. Z tych też względów to również w interesie organu procesowego jest, aby zapewnić by na żądanie podejrzanego jego obrońca stawił się na przesłuchanie. Jednak sytuacja proponowana przez projektodawcę będzie groziła nie tylko obstrukcją procesową, ale również planowaniem terminarza obowiązków prokuratora przez obrońcę, który bez żadnego usprawiedliwienia będzie miał możliwość po prostu nie stawić się na czynności ze skutkiem braku możliwości jej przeprowadzenia przez organ procesowy, również w kolejnych terminach. Ta sytuacja jest niedopuszczalna i powodować będzie w praktyce wiele problemów związanych z zapewnieniem prawidłowej pracy jednostek prokuratury jako organu ochrony prawnej.  Z tych też względów proponowaną zmianę art. 301 k.p.k. oceniamy krytycznie.

Autor: prok. Aleksandra Antoniak-Drożdż